User login

Ekonomia

    Czwartkowy handel na rynku walutowym upływa pod znakiem korekcyjnego osłabienia złotego. W południe kurs USD/PLN testował poziom 2,8583 zł, EUR/PLN 3,9032 zł, CHF/PLN 2,6702 zł, a GBP/PLN 4,2980 zł.
    Na początku dzisiejszych notowań złoty kontynuuje zapoczątkowane w drugiej połowie wczorajszej sesji odreagowanie. Kurs EUR/PLN zwyżkował rano ponad poziom 3,9000, po chwili jednak powrócił w pobliże tej wartości. Notowania EUR/PLN nie zdołały wczoraj pokonać wsparcia na poziomie 3,8700, pomimo bardzo udanej aukcji polskich 2-letnich obligacji. Było to ewidentnym sygnałem, iż inwestorzy nie mają nic przeciwko odreagowaniu. Obserwowana korekta jest naturalną reakcją rynku na kilkudniowe silne umocnienie złotego i nie stanowi zagrożenia dla dalszej aprecjacji PLN.
    Dzisiaj można chyba już śmiało powiedzieć, iż oczekiwana od kilku dni korekta na złotym rozpoczęła się. Wczoraj akceleratorem do takiego ruchu stała się bardziej wyważona wypowiedź szefa NBP, który przyznał, iż obecna sytuacja na rynku złotego odbiega od fundamentów. Wcześniej, bo we wtorek krytycznie na temat zbyt szybkiej aprecjacji naszej waluty wypowiadali się Andrzej Bratkowski i Andrzej Rzońca z Rady Polityki Pieniężnej.
    S&P zakończył sesję wzrostem (ósmym na ostatnie dziewięć sesji), ale wciąż nie przekroczył tegorocznego szczytu. Również azjatyckie rynki zyskiwały rano, ale także bez przekonania.
    Wczorajsza sesja ponownie wyniosła wykres WIGu20 ponad linię 2400 pkt. Indeks grupujący największe polskie spółki po wzroście o 0,76% notuje obecnie wartość 2412.18 pkt. Z punktu widzenia analizy technicznej ryzyko zejścia wykresu do poziomów 2350 pkt. - 2300 pkt. zostało zażegnane, i WIG20 może spróbować zaatakować dziś poziom 2430 pkt., gdzie znajduje się najbliższy opór.
    Słabsza produkcja, wyższa inflacja - to nie jest mieszanka danych, które inwestorzy lubią najbardziej, a takie właśnie dane nadeszły w nocy z chińskiej gospodarki. Dodatkowo słabsze od oczekiwań były też miesięczne dane o zatrudnieniu z Australii.
    Słaba płeć? To stereotyp! - przekonuje Małgorzata Chmielecka, redaktorka naczelna portalu Mamazone.pl, w rozmowie z Bartoszem Reszczykiem.
    Mieszkańcy Starego Kontynentu żyją nie tylko lepiej, ale i dłużej. Podczas gdy w 1960 roku oczekiwane trwanie życia w chwili narodzin w większości krajów Europy nie przekraczało 70 lat, w 2009 roku wskaźnik ten był o niemal 10 lat wyższy. Zmiany demograficzne wymuszają na rządach państw unijnych modyfikację systemów emerytalnych.
    Dwa nowe projekty inwestycyjne zrealizują działające w Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej (KSSE) firmy Elektrolux i JBG-2. W sumie zainwestują ok. 30 mln zł, tworząc blisko 40 nowych miejsc pracy.
    Jesteśmy skazani na starość. Większość z nas jedną czwartą życia przeżyje będąc po 60-tce i na emeryturze. Jakiej? Tego nikt do końca nie wie. Przyszłym emerytom cierpnie skóra, a obecni zacierają ręce - okazuje się, że mają "wypasione" emerytury: aż 60 proc. między 1000 a 2000 zł.
    Syndicate content